Migawki

Już dzisiaj możesz zamówić reklamę w naszym czasopiśmie w promocyjnych cenach. Nie zwlekaj ani chwili!

Zobacz nasz cennik

 
akasha_logo.gif
Strona Główna arrow Elixir 2009 arrow Nr 11 arrow Wróćmy do tamtych lat
Wróćmy do tamtych lat Drukuj Poleć znajomemu
 Przedstawienia, happeningi, przeprawy w lesie po linach i zabawa w Indian. Przyjemności z dzieciństwa stały się doskonałą formą szkoleń.
Co zyskujemy czerpiąc garściami radość z tej zabawy?

Zapada ciemność, cisza na sali wydaje się narastać. Niecierpliwe oczekiwanie niemal rozrywa powietrze. Nagle rozbłyskują światła, coraz głośniej rozbrzmiewa egzotyczna muzyka, a na scenę wychodzą po kolei aktorzy. To wcale nie wystąpienie grupy tańca erotycznego. Przedstawienie jest elementem wyjazdu integracyjnego, a całość została opracowana przez jego uczestników. Widzowie czują się tak zaangażowani w całość wydarzenia, że co rusz włączają się do akcji, pokrzykują, zagrzewają oklaskami aktorów i pokładają się niemal ze śmiechu przy każdym słowie, czy ruchu na scenie. Większość z nich miała swój udział w procesie tworzenia spektaklu. Niektóre sceny jednak nawet ich zaskakują, ponieważ aktorzy odgrywając niezwykle szczerze swoje role, dodają spontanicznie nowe gagi. A każdy błąd, który twórcom podnosi temperaturę ciała niemal do wrzenia, jest dla widzów niemal niezauważalny.

 Powiew przyjemności
Zapewne znasz to ze swojego doświadczenia. Przygotowywanie przedstawień, czy happeningów, bale przebierańców to nie tylko świetna okazja na spotkanie towarzyskie, czy na zapełnienie wieczorów na wczasach, ale typowy składnik szkoleń integracyjnych. Dorośli niezwykle chętnie odrzucają niektóre więzy dorosłości. Czasami ten proces jest trudny, zwłaszcza, kiedy osoby się nie lubią i pracują nie mając do siebie zaufania. Stopniowe narastanie swobody, chęć doznania przyjemności i wykonania zadania, biorą jednak górę nad animozjami. W takiej sytuacji nie łamie się na siłę barier poprzez wywoływanie dyskusji przeradzających się w awantury lub nadmierne otwarcie. To nie jest forma pseudo psychoterapii i nie ma tego w ogóle na celu. Poprzez otwartą formę i chęć uczestniczenia w zabawie przełamano jednak niejeden opór. Jeżeli całość przedsięwzięcia zostanie tak opracowana, by dodatkowo wnieść wymiar edukacyjny, poza samą przyjemnością i kwotą na fakturze, przynosi wymierny sukces.

Pokonaj śmiechem słabości
Nowe umiejętności nabywa się dość łatwo, ale nawyki zmienia się znacznie trudniej. A co dopiero, kiedy zależy nam na zmianie postaw. Angażując się w fantastyczne doznania przypominające dzieciństwo, wchodzimy nie tylko w stan swobodnego przyswajania wiedzy, ale i zyskujemy łatwość zastępowania nieadekwatnych czy nieskutecznych nawyków, pożądanym zachowaniem. Opisywanie negocjacji na wykresach, czy wykonywanie pięciominutowych, sztucznych scenek wydaje się nie tyle banalne, co nieskuteczne w zderzeniu z nauką poprzez grę strategiczną, albo prostą zabawę połączoną z konkursem. Zabawa sama w sobie wnosi wiele więcej niż słuchanie wykładowcy czytającego ze slajdów o tym, czym cechuje się poprawna komunikacja i na czym polega aktywne słuchanie. Nauczyć się tolerancji kulturowej można wszak poprzez organizowanie przyjęć w danym stylu, np. japońskim, tajskim czy polskim. Samo gotowanie, połączone z prezentacją mistrzów i dostąpienie zaszczytu udziału w przygotowaniu dań i drinków, to niemal jak wejście do kabiny pilota w czasie lotu.

Masa korzyści czy problemów
Uwielbiamy przebieranki, zabawy w żołnierzy, naukę języków poprzez quizy i skecze. Karaoke wydaje się nudne i tandetne, ale kiedy wspólnie naśladujemy znanych wokalistów z lat młodości – jesteśmy zachwyceni. Zduszony zazwyczaj głos, teraz rozbrzmiewa w pełni. Pomagamy sobie w przechodzeniu po linie nad przepaścią, uczestniczymy w podchodach, jakby od tego zależało nasze życie. Emocje sięgają zenitu, a ambicja nie pozwala na porażkę. W takich chwilach nawet bierne kibicowanie kolegom pozostawia miły ślad w pamięci i satysfakcję z ich sukcesów. Uczestnicy nie tylko wzajemnie poznają siebie, ale też wspólnie wchodzą w role, których nie podejmują się w życiu. Odgrywanie wykonawcy poleceń dla kogoś, kto na co dzień wydaje rozkazy, albo stanie się gwiazdą wieczoru dla nowo zatrudnionej osoby to przyjemność poznawania świeżych doznań. Nawet bierne uczestniczenie w wyczynach kolegów, przyglądanie się i obdarzanie brawami, to dla niejednej osoby inspiracja do późniejszych działań. Nie wszyscy przechodzą po rozżarzonych węglach, ale wszyscy o tym opowiadają.

Dlaczego jeszcze bardziej warto?
Bardzo często komunikujemy się jakby równolegle. Dwie osoby rozmawiają, ale każda na swój temat. Problemy, będące efektem nieporozumień, rosną jak piramida. Wejście w sytuację zabawy, choćby zależności w grze, powoduje otwarcie się na język drugiej osoby. Okazuje się, że utarte schematy nie działają, a uzyskanie nowej perspektywy widzenia innych przynajmniej na pewien czas zostawi swoje ślady.

Stop - granica
Należy jednak pamiętać o tym, by nie naruszać granic osobistych. To, że komuś bitwa w błocie może wydawać się fantastyczna,  wcale nie musi odpowiadać innym. Miałam kiedyś okazję integrowania dużej grupy całkiem rozbitej przez doświadczonego trenera, który naruszył granice osobiste uczestników i sprowokował ich do spotęgowania konfliktu. Niestety w ogóle nie był w stanie dokończyć tego, co rozpoczął. Z tego powodu bardzo ostrożnie podchodzę do wyboru organizatorów wszelakich imprez zbiorowych. Jeżeli sytuacja zabawy jest później analizowana w pracy pod kątem wykonywania codziennych zadań i co rusz wytykana jako element oceny, to również ulegnie zniszczeniu to, co grupa osiągnęła – np. wzajemne zaufanie. Dlatego bawiąc się, róbmy to, co odpowiada nam wewnętrznie i jest zabawą także dla pozostałych.

Agnieszka Rzenno

  Drukuj Poleć znajomemu
 
© 2017 Elixir - nowa formuła życia ::