Migawki

Dla prenumeratorów naszego czasopisma 10% zniżki na kurs praktyk NLP.

Zaglądnij >>> 

 
Jaka tematyka artykułów najbardziej Cię interesuje?
 

Nasze czasopisma

Ezoteryk
Psychologia w Biznesie
akasha_logo.gif
Strona Główna arrow Elixir 2008 arrow Nr 8 arrow W tyglu codzienności
W tyglu codzienności Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
W tyglu codzienności O ile łatwo opisać, jak rośnie ciasto drożdżowe, to proces zmian życiowych wydaje się pełen niespodzianek i zagadek. A jednak cykl przemian i wzrostu to nie tylko koncepcja filozoficzna. Co zatem sami tworzymy i postrzegamy?

Skok nie tylko przez skakankę
Przed domem moich przyjaciół rosła mała jodła. Ślicznie prezentowała się na tle ogródka przed oknami. Pewnego dnia popijając kawę i spoglądając za okno, zorientowaliśmy się, że przed nami rośnie ogromne drzewo. Zaraz, przecież to niemożliwe. Jak to się stało, że nikt z nas tego nie zauważył? Od razu przypomniały się nam zabawne, wielopokoleniowe historie rodzinne. Jak te, gdy rodzice, wciąż widzący dziecko w nastolatku, wpadają w panikę słysząc – „mamo, tato, chcę pojechać pod namiot na wakacje”. Jeszcze przed nimi całkowite zatrzymanie oddechu, gdy usłyszą – „mamo, tato, biorę ślub”. Nagle zorientują się, że przed nimi stoi całkiem dorosły człowiek.
Najczęściej patrząc na siebie w lustrze, uważasz, że wyglądasz tak samo. Dopiero osoby, które nie widziały Cię dawno, zauważają zmiany. W zależności od tego, z kim masz do czynienia usłyszysz – „Ależ wypiękniałaś” „O, masz zmarszczki?” „Ty kiedyś byłeś taki przystojny”, „Jesteś chory?”.
Podobnie postrzegamy wiele spraw wokół siebie. O ile zaprzeczanie widocznym oznakom nie zdaje się na nic i ostatecznie przyjmujemy do wiadomości nowy obraz rzeczywistości, to z przemianami wewnętrznymi jest dużo trudniej. Jeżeli zmiana dotyczy naszego własnego wnętrza, najczęściej nie zauważamy niczego. Ale jeżeli diametralna transformacja dotyczy charakteru i tożsamości innej osoby – zakładamy, że nic się nie stało, nie wierzymy w zmianę lub - nie poznajemy dawnego przyjaciela.

Jeżeli to Ty zauważasz zmianę w zachowaniu bliskiej osoby i czujesz, że zmiana wpływa na Ciebie - powiedz o swoich emocjach w związku z tym, co się dzieje. Nie czekaj, aż drobne sprawy skumulują się w jeden wielki balon napięcia. Weź odpowiedzialność za swoje zachowanie i pragnienia.

W tyglu codzienności

Spostrzegawczość czy charakter
To, czy prowokujemy zmiany w swoim życiu, czy je zauważamy i czy podążamy za nimi czy nie, zależy w dużej mierze od typu naszej osobowości. Są osoby, które same inicjują nie tylko ruch w swoim życiu, ale wręcz rewolucje w myśleniu i przekonaniach. Oddziałują również na swoich bliskich albo jak katalizator albo jak niszczący piorun. Inni pragną zachować status quo za wszelką cenę i nie wykorzystują nawet sprzyjających okoliczności. Z tego powodu przedstawianie jednorodnego przepisu dla wszystkich na zarządzanie zmianą lub choćby samo radzenie sobie z nią, mija się z celem. Często popełniany na rozmaitych prezentacjach i szkoleniach błąd polega na omawianiu wąskiej grupy emocji, zalecaniu konkretnych zachowań i postaw w obliczu zmian. To tak, jak polecić szybkie wypicie mocno przyprawionego pieprzem barszczu komuś, kto bez zbadania potrawy nie tknie niczego, a tym bardziej czegoś ostrego. W każdym procesie zmian jest ważne określenie zindywidualizowanego modelu działania, opracowanie personalnej strategii i określenie kolejnych kroków.

Zastąp w swoim leksykonie słowo Problemy  słowem   Wyzwania. Chciałbym słowem Dążę ... Mów o przyszłości tak, jakby była już stanem dokonanym! Zwróć uwagę, na ile się zmieni Twoja rzeczywistość!

Przepaść wątpliwości
Wejście w nowy obszar doświadczeń, nawet, jeżeli jest ogromnym pragnieniem i realnym celem, może wiązać się z trudnościami nieraz opisywanymi jako przepaść. Doskonale wiemy, że strach potrafi sparaliżować. Albo wepchnąć w wir wątpliwości. Czasami, aby osiągnąć szczęście, dotknąć marzeń, trzeba rzeczywiście odrzucić dotychczasowe przyzwyczajenia a nawet przyjaciół, opuścić „strefę komfortu” i wejść w „strefę zmian”. Rozstanie z tym, do czego jesteśmy przywiązani, choć wiemy, że właśnie to sprawia nam ból, może być szalenie trudne. Zdecydowanie, jeżeli odczuwasz chęć zmiany lub ją zauważasz, mów o tym. Jeżeli to Ty jesteś inicjatorem zmian, odpowiedz najpierw sobie na szereg pytań, aby dla siebie określić, CO chcesz zmienić i na CO konkretnie; jakie tego będą konsekwencje.
Jeżeli znajdujesz się w sytuacji według Ciebie bez wyjścia - wyobraź sobie, jak możesz ukształtować swoje życie. Znajdź przynajmniej 5 różnych (nawet najbardziej niewiarygodnych rozwiązań) i przeżyj je w swojej wyobraźni. Zastanów się, jak to wpłynie na Ciebie, rodzinę, pracę…
Doświadczając przemiany możesz odczuwać stres. To jest normalne! Zwłaszcza jeżeli Ty bierzesz na siebie odpowiedzialność za swoje zachowanie i przyszłość!
Wygrywasz, dodając siły sobie i dzięki temu również pomagając bliskim. Zamiast ulegać kuszącym opowieściom o przepaści rodem z horrorów, można też wejść na drogę wzmacniających wyzwań, przekraczania swoich ograniczeń. Na drogę rozwoju i radości.

Agnieszka Rzenno

 Myślenie zespołowe

 
Niezwykle ciekawe zjawisko, które występuje w grupie, to myślenie zespołowe. W firmach wiele rzeczy wydaje się oczywistych. Są to nie tylko godziny przychodzenia do pracy, dni wypłaty, ale też takie sprawy jak pogaduszki przy kawie lub ich brak i myślenie o przyszłości firmy. Na spotkaniach problemy przedstawiane są zawsze w podobny utarty sposób. To nie tylko wyraz wartości, ale też tego, że jednorodne myślenie o kondycji firmy, niedopuszczanie do świadomości rozbieżności z przyjętą normą i przyzwyczajeniem powoduje, że ludzie nie zauważają konieczności zmiany.

Myślenie zespołowe


Takie przykłady najczęściej pojawiają się przy opisywaniu historycznych manewrów wojskowych i analizowaniu przyczyn niepowodzeń danej armii – bo nikt nie pomyślał, że przeciwnik nadejdzie z innej strony, albo wszyscy wierzyli, że nie ma wśród nich szpiega...

Efekt puzzli

Tak nazwałam moment, który powoduje, że w firmie, w której wcześniej istniało silne myślenie zespołowe, gdy ktoś zrezygnuje z pracy – od razu wielu pracowników zaczyna też myśleć o odejściu. Zaczyna brakować osoby, która zawsze rano opowiadała żart o korku na trasie. Albo o tym, że rano dzieci nie chciały iść do szkoły… Pustkę trzeba czymś wypełnić, ale zanim zostanie wypełniona, również myślimy o zmianie w życiu.

 

  Drukuj Poleć znajomemu
 
© 2018 Elixir - nowa formuła życia ::