Migawki

Już dzisiaj możesz zamówić reklamę w naszym czasopiśmie w promocyjnych cenach. Nie zwlekaj ani chwili!

Zobacz nasz cennik

 
Jaka tematyka artykułów najbardziej Cię interesuje?
 

Nasze czasopisma

Ezoteryk
Psychologia w Biznesie
akasha_logo.gif
Strona Główna arrow Elixir 2008 arrow Nr 7 arrow Kasa na medytację lub cena wolności
Kasa na medytację lub cena wolności Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Kasa na medytacjęNiektórzy już w dzieciństwie poznali smak pasji i zaangażowania. I dlatego w dorosłym życiu z łatwością dokonują wyboru zawodu.
Z determinacją dążą do wybranego celu. Mają wizję swojej idealnej pracy. I to nie jest już tylko źródło dochodów, ale sposób życia, hobby, wokół którego z przyjemnością krążą myśli każdego dnia.

Natomiast spora grupa ludzi odkrywa swoje powołanie zawodowe dopiero w dorosłym życiu. Jeżeli w ogóle odkrywa... Jakże często się zdarza, że wybieramy zawód przypadkowo, bo np. specjaliści twierdzili, że będzie on poszukiwany na rynku pracy albo rodzice ułatwili nam wybór proponując określoną szkołę.

Czyje marzenia?
W dojrzałym okresie naszego życia każda zmiana zawodu wiąże się z lękiem, wkraczaniem w nieznane obszary. I często te obawy skutecznie zniechęcają nas do poszukiwania innych dróg zawodowych. Pracujemy na wymarzonym, w szczególności przez naszych bliskich, etacie. Mamy podpisaną umowę o pracę i wiele związanych z nią przywilejów - stabilizację, wynagrodzenie pozwalające na zaspokojenie naszych podstawowych potrzeb, płatne urlopy. I niepostrzeżenie nasz konsumpcyjny apetyt rośnie w miarę wzrostu zarobków. Wpadamy w materialistyczny świat i odkrywamy coraz to nowe pragnienia. Przychodzi czas na samodzielne mieszkanie, podróże, najlepiej zagraniczne, najlepszą prywatną szkołę dla naszych dzieci. I wówczas zaciągamy kolejne kredyty na spłatę naszych licznych wymagań życiowych. Wydają się nam niezbędne, bo jak można żyć w XXI wieku bez laptopa, dwóch telefonów komórkowych, super nowego auta i wakacji na Teneryfie?

Kasa na medytacjęOdmieńcy
Są jednak osoby, które świadomie chcą wysiąść z pociągu etatów, kredytów, wygórowanych materialnych potrzeb. Wybierają i kształtują swoje zawodowe życie poza nurtem często uczęszczanym. Preferują takie drogi
- w przenośni i dosłownie - ponieważ nawet w podróży omijają główne, zatłoczone szlaki. Z rozmysłem wyszukują boczne trasy, może i dłuższe, mniej komfortowe, pełne niespodzianek, ale za to z dala od wielkiego ruchu, zgiełku, tłumów i zamieszania. Postanawiają mieć więcej czasu dla swojego wewnętrznego rozwoju. Zdarza się, że porzucają lub ograniczają w znacznym stopniu swoje dotychczasowe zawodowe zajęcia. Ich ważną potrzebą jest poczucie wolności, niezależności. Rozwój duchowy staje się dla nich absolutnym priorytetem. Poświęcają mu swój czas i pieniądze. Praktyki duchowe mogą im zajmować około 2 godzin rano i wieczorem, mają również czas na zdobywanie wiedzy, kontemplację natury.

Na co wydają?
Najpierw diametralnie zmieniają strukturę swoich wydatków. Gotowi są wydać znaczne kwoty na różne kursy uczące medytacji, technik samopoznania, które są prowadzone przez znanych nauczycieli, nie tylko w Polsce. Dla podróży do Indii potrafią oszczędzać przez długi okres i zrezygnować w tym czasie z wielu wydatków np. kupna nowych ubrań, płyt, markowych kosmetyków, jadania w restauracjach, wyjść na koncerty, do kina, wyjazdów typowo turystycznych. Indie, uważane za kraj niezwykle duchowy, przyciągają nieodpartym urokiem osoby pragnące poczynić szybkie postępy w rozwoju osobistym. Niemal w każdej części tego państwa są dobrze znani w Europie Mistrzowie, jak choćby Sai Baba, i ci, których ashramy nie są rozpoznawane przez zwykłych turystów. Miesięczna podróż do Indii kosztuje średnio 5000 zł, ale zależy to głównie od kosztów przelotu. Jeśli uda się kupić bilet w cenie promocyjnej (min. 1700 zł w dwie strony) wówczas koszty wycieczki do miejsc mocy mogą zmieścić się w kwocie poniżej 3000 zł. Ogromne znaczenie dla kosztów wyprawy ma cena ośrodka, w którym się zatrzymamy - w niektórych wystarczy wydanie miesięcznie około 500 zł, aby mieć zapewnione wyżywienie, nocleg i udział w codziennych medytacjach (np. w ashramie Sai Baby, Janglidasa Maharaja). W innych zaś (np. w ashramie Art of Living Fundation) dzienny koszt pobytu w ośrodku może wynieść nawet 20$, natomiast udział w tygodniowym kursie medytacji wynosi ok. 400$.

Wybory
Poszukiwacze duchowości chętnie wybiorą się za granicę, aby zarobić dodatkowe środki na swój wewnętrzny rozwój. Niektórzy z nich świadomie unikają całorocznej pracy w firmie, angażują się w określone, celowo wybrane, dobrze płatne projekty. Podobnie może się zdarzyć w przypadku artystów, tłumaczy, pilotów wycieczek, którzy rezygnują z etatu i pracują sezonowo, a pozostałą część roku wykorzystują na kursy samorozwoju, pobyt w ashramie albo pracę społeczną w organizacjach non-profit. Po pewnym czasie najbardziej zaangażowani w poznawanie duchowego świata sami osiągają wysoki poziom wiedzy i umiejętności umożliwiający im nauczanie, prowadzenie kursów np. jogi, huny. Wtedy ich pasja staje się wymarzonym źródłem zarobkowania. Zdarza się również, że czas duchowego rozwoju prowadzi do zmiany zawodu, przewartościowania swojego życia.

Z czego żyją?
Tak miało miejsce w przypadku Andrzeja, który zamiast pracy w prywatnej firmie wybrał pracę na własny rachunek. Może na początku mniej płatną, niestabilną, ale przynoszącą spełnienie i satysfakcję. To, co na początku wydawało się jedynie hobby, teraz staje się jego sposobem zarobkowania. Układa horoskopy, pomaga innym w rozwiązywaniu życiowych problemów. Krystyna również woli mniej zarabiać, ale za to wykonywać pracę, którą kocha. Jej lecznicze masaże niejednokrotnie pomogły ludziom odzyskać zdrowie. Praca ta jest jej powołaniem, drogą samorozwoju. Nieustannie podnosi swoje kwalifikacje uczestnicząc w różnych kursach, szkoląc się indywidualnie u najlepszych nauczycieli masażu. Samuel, artysta plastyk, zarabia od wystawy do wystawy. Najczęściej po wernisażu wyprzedaje większość wystawianych prac po 2-3 tys. USD za sztukę.
Szereg osób żyje z odsetek z wkładów do banku, z wynajmu mieszkania, inni ze stopniowej wyprzedaży majątku, ale najczęściej polują na okazję – jednorazowy kontrakt za większe pieniądze. Z drobnych sposobów okazjonalnego zarabiania można wymienić np.: korepetycje z angielskiego – 20 do 50 zł za godzinę, dorywczą pracę przy sprzedaży kwiatów na święta, która daje ok. 50 – 150 zł dziennie. Koncert na ulicy lub występ z kręceniem poi (ognistymi kulami) to 200 do 500 zł za godzinę. Opieka nad starszymi ludźmi lub dziećmi pozwala zarobić od 5 do 100 zł za godzinę, a kelnerka w barze na Zachodzie może uzyskać od 600 € miesięcznie. Malarze i artyści podróżują po świecie na zaproszenie mecenasów, rozliczając się swoimi pracami. Gdy umieją oszczędnie gospodarować pieniędzmi – podobnie jak poszukujący duchowości, radzą sobie bardzo dobrze, prowadząc tryb życia podporządkowany własnym pragnieniom i potrzebom.

Beata Kościelniak
 
 ... Co ty, kolego, całkiem zgłupiałeś? Ziutek dziś nie pracuje - wyjeżdża na urlop na Karaiby... Gdyby tak się ubrał w godzinach pracy - kto by mu tyle forsy pozwolił zarobić...
Złomiarze
 Bezrobotny na zbieraniu złomu lub żebractwie zarabia w zależności o fartu od 50 do 200 zł dziennie, bez podatku, ZUSu i wszystkich urzędowych papierków.
 
  Drukuj Poleć znajomemu
 
© 2018 Elixir - nowa formuła życia ::